
Szymon Markiewicz
Od kiedy pojawiła się muzyka w Twoim życiu ?
Muzykowaliśmy w domu. To był sposób spędzania razem wolnego czasu. Graliśmy utwory klasyczne. Takie rodzinne muzykowanie odbija się na dziecięcym myśleniu i sposobie funkcjonowania wśród rodzeństwa.
Oprócz rodziny czy są muzycy szczególnie ważni w twoim rozwoju artystycznym ?
Ważną osobą dla mnie był profesor Radwan. On zawsze powtarzał, żeby robić to co się czuje z sercem. Żeby nie było to tylko rzemiosło. Warsztat i tak trzeba mieć żeby grać, ale połączenie tych dwóch rzeczy dopiero tworzy tą pełnię. Wtedy czujesz się dopiero zrealizowany. Kiedy myślisz o muzyce w trakcie kształcenia się w taki sposób, że jak skończę studia to dopiero poszukam pracy … to strata czasu.
Wyrosłeś w atmosferze muzyki klasycznej, a teraz przede wszystkim związany jesteś z inną odmianą muzyki.
Będąc w szkole średniej trafiłem z moim kolegą na festiwal muzyki chrześcijańskiej w Zielonej Górze. I tam zdobyliśmy nagrodę Grand Prix. On wtedy studiował w Krakowie i zachęcił mnie żebym właśnie tam podjął studia muzyczne. W tym czasie powstawał w Krakowie chór gospel, ale brakowało akompaniatora i z potrzeby trafiłem do tego środowiska.
Lata 2000 w Polsce to były zupełnie początki tego nurtu. Były przede wszystkim zespoły śpiewające acapella lub w chórze np Spiritual Singiel Band Włodzimierza Szymańskiego z Wrocławia.
Żeby się dokształcać brałem udział w wielu warsztatach gospel. Byłem między innymi w Dani i w Stanach Zjednoczonych. Tam poznałem znakomitych muzyków z tego nurtu z którymi do tej pory współpracuję.
Obecnie gospel bardzo prężnie się rozwija w Polsce. Liczy już kilku tysięcy ludzi w Polsce.
Czym charakteryzuje się gospel?
W odróżnieniu od bardzo popularnej u nas muzyki typu natural spiritual, która odnosi się do historii Starego Testamentu gospel mówi o subiektywnie odczuwanych przez śpiewających emocjach. Te emocje przenoszą pewną prawdę o życiu i o zbawieniu. Te melodie, liryka jest idealnie dopasowana do słów. Przekaz solisty opowiada o tym jak Bóg go doświadczył. Chór natomiast komentuje co on ma do przekazania lub podkreśla jego pojedyncze słowa. To jest też taka konstrukcja muzyczna, żeby chór śpiewał w kontrapunkcie do tego co chce opowiedzieć główny wokalista. Stąd refreny śpiewa chór a zwrotki solista.
Do jakiego gatunku muzycznego jest najbliżej muzyce Gospel?
Przede wszystkim do Bluesa. Gospel ma zaśpiew bluesowy. Jest ona oparta na improwizacji w melodii i formie.Sekcja muzyczna oparta jest na pianinie, perkusji i gitarze basowej. W świątyniach w Stanach Zjednoczonych charakterystycznym instrumentem są organy hammonda. My mamy w naszych kościołach instrumenty oparte na piszczałkach, a tam przeważają instrumenty można by powiedzieć elektroakustyczne.
Teraz to ty coraz częściej jesteś prowadzącym warsztaty. Jesteś także nauczycielem w naszym Młodzieżowym Domu Kultury. Chcesz uczyć. Dlaczego?
Człowiek się starzeje i jego możliwości techniczne maleją i w pewnym momencie dostrzegasz, że Ci których uczysz stają się lepsi od Ciebie. To sprawia mi wielką satysfakcję,
Jak motywować dzieci które przychodzą na zajęcia muzyczne. Gra na instrumencie to przecież w większości praca samodzielna.
Dziecko trzeba chwalić bo nawet jak nie będzie chciało uczyć się grać na instrumencie to te pochwały zaprocentują w innych przestrzeniach jego życia. Jak przyjdzie dziecko na zajęcia z fortepianu, a w szkole nie radzi sobie za dobrze z matematyką to ja nie będę je dodatkowo “nokautował”, że jest słabe z gry. Mogę je tylko dopingować.
Jak ktoś będzie czuł, że nie ma czasu na uczenie się to nie będzie zły na mnie, tylko sam dojdzie do wniosku że będzie robił coś innego.
To jest zachodnia szkoła nauczania. Trzeba przede wszystkim chwalić. Bo to będzie miało żniwo w kontekście życiowym.
Zaczęliśmy rozmowę od domu. Jak postrzegasz dzisiaj muzykalność w domach ?
Mamy teraz przejście od słuchacza grupowego, czasem rodzinnego do fenomenu słuchacza samotnego. Polega to na tym, że teraz młodzież głównie słucha muzyki na słuchawkach, w samotności. Nie ma czegoś takiego, że spotykamy się w kilka osób i słuchamy np Pink Floyd. Zanika taka potrzeba wspólnego słuchania i muzykowania.
To powoduje zanik czegoś cennego, konfrontacji własnych wrażeń, poglądów, doświadczeń z innymi. Ktoś klika, lajkuje i to wystarcza …
Rozmawiał Zbyszek Łata
Strona autorska Szymona http://www.szymonmarkiewicz.com.pl/