Godziny otwarcia Pon - Pt : 8.00 - 20.00

Teatr w Międzyczasie

Grupa teatralna. Co jest w tym takiego, że się Wam chce?

Nie wyobrażam sobie nie przyjść we wtorek lub we czwartek na zajęcia i nie spotkać się z ludźmi, z którymi spotykamy się od wielu lat. To jest troszkę jak terapia, bo takie spotkanie pomaga wyeliminować wszelkie napięcia, pogadać o swoich problemach. Nawet nie mówiąc wprost w tańcu wychodzą wszelkie emocje z którymi przychodzimy. Znamy się doskonale. Każda z nas tańczy w zespole ponad pół swojego życia. 

Kim jesteście?


Jesteśmy randomowymi ludźmi, z randomowych miejsc, mamy wspólne hobby i wspólne zajęcie i tak się dobrze składa, że w tym wszystkim jeszcze się dobrze dogadujemy ze sobą.
To miejsce jest miejscem wyzwolenia ze swoich różnych emocji, jak chce Ci się płakać to płaczesz. Ktoś podejdzie do ciebie i okaże Ci swoją bliskość bez zbędnych pytań.
Oprócz tańca dużo ze sobą rozmawiamy, często zostajemy po zajęciach, żeby się nagadać. Niekiedy umawiamy się ze sobą poza salą na kawę. Budujemy nasze relacje poza. To są nasze przyjaźnie. Zdajemy sobie sprawę, że każda z nas może liczyć na pozostałe osoby, cokolwiek by się nie działo, o każdej porze dnia i nocy. 



Co znaczy dla Was — być zespołem?

My nie rywalizujemy ze sobą. My wzajemnie się motywujemy. Przychodzisz i widzisz, że drugiej osobie idzie dobrze, ma to flow, tę lekkość i wtedy przychodzi myśl, ja też muszę się nieco bardziej rozluźnić, może mam za dużo w sobie napięć, stresu, coś muszę zrobić, żeby mieć też ten luz. 
Naszą siłą jest to, że każda każdą wspiera, bo zależy nam nie tylko na swoim rozwoju, ale także rozwoju nas jako zespołu — opowiada Zuza, który jest od początku tego projektu.
Jest nas 11 i każda ma swoje życie: praca, studia, jedna jest już zamężna.  I jest coś takiego w nas już wewnątrz zakodowane, że przychodzi poniedziałek wieczorem i wiemy, że mamy taniec. To jest ten specjalny czas. Nikt z nas nawet nie myślał o tym kiedyś, że będziemy się spotykać przeszło 10 lat. 
Wiele z nas trafiło tutaj przypadkowo, ale zostało już nie przypadkiem. Nie chcemy odpuszczać tego czasu, spotkania, miejsca, w którym realizujemy swoje dziwne pomysły. Każda z nas wie, że ktoś będzie chciał o tych pomysłach usłyszeć, zobaczyć je. Przez tyle lat wypracowałyśmy wspólny język i nie trzeba czasem otwierać ust, żeby się porozumieć. 

Bywa, że jest trudno?

Są sytuacje, które budują nasz zespół. I nie są one łatwe. Mam tu na myśli sytuacje kiedy odchodziły z naszego zespołu kolejne osoby. To wymagało od nas organizowania zastępstw, przejmowania ról przez inne osoby. Teraz jesteśmy już przygotowane na takie sytuacje, odejścia z grupy przepracowywałyśmy zawsze wspólnie. 




Grupa taneczna , a teraz Teatr Tańca. Nie zatrzymujecie się?

My juz nie tańczymy rekreacyjnie, przeszliśmy ten etap teraz jesteśmy w momencie tworzenia, chcemy to pokazywać. My chcemy pokazywać spektakle które wzbudzą u widza emocje. Zależy nam żeby ktoś po naszym występie nie pozostał obojętny. Może być zły ale żeby nie był nijaki. 
Chcemy się rozwijać, pracujemy, eksperymentujemy, przekraczamy swojej granice, szukamy czegoś nowego.

Pani Paulina nauczyła nas od początku wrażliwości i uważności na świat. Na początku nazywałyśmy się Oś i za czym doszłyśmy do tej nazwy Dance Effort to po drodze mylono naszą nazwę jako Dance eSzot , Dance euforia, dance effect, dance ef co? 

Był także problem z Krzesławicami czyli drugą częścią nazwy MDK. Byłyśmy mylone z Krzeszowicami . Teraz występujemy pod nazwą Teatr w Między Czasie i działamy jako teatr tańca i czerpiemy inspiracje z życia codziennego. Od tego zaczynają się pomysły. Czasami inspiracją był jeden przedmiot. Tak było z Kalią kiedy Pani Paulina przyniosła nam sztuczne kwiaty i powiedziała zróbcie z nimi cokolwiek wam przyjdzie do głowy. Ma to być nieoczywiste. I zaczęło się od wąchania tych kwiatów, noszenia ich, robienia z nich rogów, wkładania ich w ubrania, karmienia ,machania, tańczenia. Z tych improwizacji powstały niektóre sceny. Zaczęło się od plastikowych kwiatków i skończyło się na półgodzinnym spektaklu. 

Łatwiej nam czasem wyrazić coś ruchem niż słowami.  I jakby padło pytanie czym jest taniec to łatwiej nam byłoby odpowiedzieć w pół godziny ruchu, improwizacji niż opisanie tego wszystkiego przez słowa.



Wywiad i fotografie Zbyszek Łata



linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram Skip to content