
Psy obserwuję wszystkie i wszędzie. Każdy – od małego, niepozornego kundelka, przez średniej wielkości psy rasowe lub pospolite burki, a skończywszy na dobermanach lub owczarkach – zawsze jest przeze mnie co najmniej zauważony, najczęściej jednak wygłaskany i wyprzytulany. Wiele lat temu moim psim kompanem i wiernym przyjacielem był piękny, długouchy, szlachetny doberman Bob. Kiedy odszedł na zawsze, przygarnęłam z azylu rudego kundelka. Fuks był lękliwym pieskiem po niewiadomych nikomu przejściach i traumach, jednak był bardzo grzeczny, spokojny i z każdym dniem bardziej radosny i ufny, a przede wszystkim szczęśliwy, że znalazł nowy dom, w którym w psim dobrobycie dożył sędziwego wieku. Kiedy i jego zabrakło zaadoptowałam Fuksię – młodą, uroczą sunię, która jest wulkanem energii i uwielbia wszelakie zabawki i gryzaki, a nade wszystko długie spacery lub wypady nad rzekę, po której potrafi godzinami brodzić lub daleko wypływać jej nurtem za patykami.
Na mojej wystawie fotograficznej prezentuję bardzo różne psiaki: nie tylko radosne i wypielęgnowane, ale również zaniedbane, samotne i opuszczone… Duże i małe, jasne i ciemne, chude i grubaśne, uśmiechnięte, a czasem nieszczęśliwe. Kilka zdjęć opowiada o związkach psa z człowiekiem. Wystawa ta jest fragmentem większej kolekcji fotografii psów gromadzonej przez lata. A ponieważ dużo podróżuję, na zdjęciach można zobaczyć psy zarówno
z bliskich, jak i bardziej odległych zakątków świata. Są nieodzownym elementem moich fotografii i moich podróży. Zawsze je dostrzegam, a czasem świadomie szukam ich i obserwuję, a jeśli sytuacja jest sprzyjająca – robię im mini sesję fotograficzną.
Nie sposób wyjaśnić i usprawiedliwić krzywd wyrządzanych zwierzętom na całym świecie. Gdyby wystawą fotografii można było pomóc psom, które są bite i głodne, które bezpańsko biegają po ulicach lub których najczęstszym widokiem są kraty boksów w schronisku… Szanowni Goście, popatrzcie głęboko w ślepia bohaterów moich zdjęć i zastanówcie się: może w Waszym domu znalazłby się przytulny kąt i pełna miska jedzenia dla jakiegoś samotnego czworonoga z wilgotnym, zimnym nosem oraz z kochającym psim sercem? Pamiętajcie, że w stwierdzeniu „pies najlepszym przyjacielem człowieka” nie ma ani odrobiny przesady. Jeśli zmienicie smutny psi żywot przygarniając jakiegoś samotnika, on na pewno odwdzięczy się Wam bezgraniczną miłością.
W Polsce jest bardzo dużo schronisk dla zwierząt, wszystkie są przepełnione. Może już czas, abyście wybrali się do któregoś z nich i wrócili do domu z najwspanialszym psem na świecie? Spróbujcie, choćby jutro. A jeżeli nie macie odwagi sami – chętnie pomogę w podjęciu decyzji i wyborze zwierzaka, a później zaproszę na sesję fotograficzną i portret Waszego nowego domownika dołączę do wystawy, którą co jakiś czas wzbogacam o nowych psich bohaterów. Pozwólcie, aby pokochał Was jakiś psiak, a przekonacie się, że naprawdę było warto!
Monika Stachnik-Czapla
Monika Stachnik-Czapla.
Skończyła turystykę na Akademii Wychowania Fizycznego oraz europeistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od wielu lat pracuje w Centrum Młodzieży im. dr. H. Jordana w Krakowie, zajmuje się organizacją projektów międzynarodowych, ponadto prowadzi młodzieżowy klub fotograficzny „Foto-Pasja” i zajęcia z animacji filmowej dla dzieci. Jest prezesem Krakowskiego Klubu Fotograficznego, należy do Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej oraz do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Sporo podróżuje, zawsze z aparatem fotograficznym. Poza fotografią pasjonuje ją dobry film, ciekawa książka i różnorodna muzyka.


Wystawa prezentowana jest w ramach projektu „70 WYSTAW NA 70-LECIE” realizowanego w 2025 roku z okazji Jubileuszu 70-lecia Krakowskiego Klubu Fotograficznego.
Wystawa w MDK od 26 czerwca do 25 września 2025 roku.




